Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2016

Nocne spotkanie

~Ginny~ Wstałam rano i spojrzałam na zegarek, ktory wskazywał piątą rano. Wiedziałam że i tak nie zasnę więc po cichutku wyszłam z dormitorium i ruszyłam do pokoju wspólnego gryfonów. W komiku wesoło tlił się ogień, to znaczy że ktoś nie śpi, pomyślałam i rozsiadłam sie wygodnie na fotelu. Patrzyłam się w ogień kiedy usłyszałam,  - ginny czemu nie śpisz - spytał harry i usiadł na kanapie uśmiechając sie  - o to samo mogę spytać ciebie - powiedziałam i nastała między nami cisza. Kiedyś pewnie umarłabym z zachwytu ale te czasy już dawno minęły, tę jakże niezręczną ciszę przerwał wybraniec słowami, które strasznie mnie zaskoczyły  - za dwa dni wyjeżdzam razem z Ronem - oznajmił i wtedy na niego spojrzałam, stop... coś mi tu nie gra... z Ronem a Miona ? - jak to z Ronem a Hermiona - spytałam zdziwiona  - a hermiona podjęła decyzje godząc sie na związek  Notem choć to i tak lepiej niż malfoy - warkną a we mnie się zagotowało  - Hermiona jest szczęś...

Figle pamięci

~Draco~ Powoli otworzyłem oczy i zobaczyłem biało szare ściany mojej komnaty, zdziwiłem się ogromnie. - Co ja tu robie na merlina - spytałem sam do siebie.  Wstałem z łóżka i próbowałem sobie coś przypomnieć ale zapominałem o czym myślę. Czułem dziwną pustkę w sercu i uczucie jakbym zapomniał o najważniejszej rzeczy na świecie. Nagle w moim pokoju pojawiła się mrużka - paniczu wybudził się pan - pokłoniła sie nisko a potem uniosła prawą powiekę  - długo spałem - spytałem a skrzatka zdziwiła sie na ton mojego głosu  - noooo ta ta tak zeee trzy dnii - wyjąkała niepewnie  - moge wiedzieć czemu nic nie moge sobie przypomnieć - spytałem bardziej zdenerwowany  - wszystkiego sie dowiecie panie jak zejdziecie na dół - powiedziała i rozpłynęła sie w powietrzu  ubrałem zwykłe spodnie i koszulke a potem zbiegłem na dół.  Przy stole siedział czarny pan, moja ciotka i rodzice. Pokłoniłem sie i usiadłem obok matki, która zaczęła płakać  ...

Nie miałem zielonego pojęcia

Ginny  - możesz mi powiedzieć po co wzywa cię dyrektor - spytał Dean idąc krok w krok ze mną - nie mam pojęcia ale nie musisz ze mną iść -warknęłam i przyśpieszyłam kroku. Chwilę później byłam przed gabinetem - cytrynowy sorbet - szepnęłam i weszłam po schodach do środka A tam siedział już malfoy o cholera. - o panna weasley jak miło zechciej usiąść - powiedział staruszek a mnie aż zmroziło - panie profesorze nas nic nie łączy - wypaliłam nagle a ślizgon zaczął sie śmiać - nie w tej sprawie was wezwałem ale miło wiedzieć - oznajmił wesoło a ja zaczęłam się chichrać - panie malfoy dostałem informacje od zaufanego śmierciożercy, że czarnemu panu bardzo zależy wydać ginevre za mąż wiesz może czemu - dodał a mnie zmroziło. - wiem profesorze - odparł blondyn a potem na mnie spojrzał, - mów więc - powiedział spokojnie stary czarodziej - słucham - krzyknęłam wściekła - ta gnida chce mnie wydać za mąż a pan sobie spokojnie siedzi niedoczekanie - wrzasnęłam i zerwałam sie na ró...