Czy może chciałabyś pójść ze mna
Miesiąc Później GINNY Był październik i od tygodnia juz prawie padał deszcz. Błonie stały sie jednym wielkim bajorem a ja z niechęcią musze przyznać że lekcje z Malfoy'em sprawiaja mi ogromną przyjemnosć. Szczególnie wtedy kiedy się nie kłócimy a współpracujemy jest naprawde spoko. Była godzina 16 wiec w końcu miałam wolne. Siedziałam w pokoju wspólnym kiedy dostałam wiadomość '' przyjdź na wieże astronomiczna najpóźniej za 10 minut chce ci cos powiedzić '' doskonale wiedziałam od kogo jest ten liścik, założyłam na siebie ciepły sweter i opuściłam pokój gryfonów. Biegłam tak szybko jak tylko mogłam i szybko przemierzyłam schody a potem usiadłam tam gdzie zawsze i ujrzałam chłopaka stał i opierał sie o barierki - Malfoy - zpytałam a chłopak na dźwięk mojego głosu sie odwrócił, zauważyłam w jego oczach coś dziwnego - po co chciałeś żebym przyszła - zpytałam a chłopak poprostu do mnie podszedł i mnie pocałował, szybko oddałam mu pocałunek. Ale nagle oprzytomniałam...